Jak nadać swojskiego charakteru wnętrzom?

Jak nadać swojskiego charakteru wnętrzom?

Miałam szczęście urodzić się w urokliwej wsi, u stóp Bieszczad. Chociaż natura nie zawsze nas rozpieszczała – zimą nieraz napadało śniegu aż pod sam dach naszego domu, a wszędzie było daleko, to świeże powietrze, przepływający niedaleko strumień i otaczająca nas bujna roślinność, wynagradzały nam te trudności. Podziwiając piękno natury, można było zapomnieć o troskach dnia codziennego.

Podbitka ze świerku ożywi wnętrze

podbitka świerk skandynawskiMoi rodzice byli prostymi rolnikami, hodowali świnie, krowy i gęsi, a także mieli niewielki kawałek sadu, w którym drzewa owocowe dawały najsmaczniejsze jabłka. Gospodarstwo nie dawało jakichś dużych zysków, tyle, żebyśmy mogli przeżyć skromnie rok, do następnych zbiorów. Dlatego, po śmierci moich rodziców, postanowiliśmy przekształcić z jednym z braci, gospodarstwo rodziców w mały pensjonat. Budynek mieszkalny wymagał gruntownego remontu. W kilku pomieszczeniach wymieniliśmy podłogi i odmalowaliśmy ściany. Łazienkę trzeba było zrobić praktycznie od nowa. Wymieniliśmy meble w salonie a na suficie została zamontowana podbitka świerk skandynawski, która nadała swojskiego charakteru całemu pomieszczeniu, utrzymanemu w nowoczesnym stylu. Dzięki podbitce, po całym parterze roznosił się przyjemny zapach drewna. Myślę, że tanim kosztem udało nam się stworzyć ekskluzywne miejsce, łączące w sobie nowoczesność z prostotą folkloru.  Nie zrezygnowaliśmy całkiem z uprawy sadu, ani hodowli zwierząt, więc nasi goście mogą rozkoszować się smakiem świeżego mleka, mięsa bez antybiotyków ani chemii oraz ciastami z sezonowymi owocami. Raz w tygodniu piekę też pieczywo, według staropolskiego przepisu, dzięki czemu długo utrzymuje świeżość. Nasi goście bardzo chwalą sobie moją kuchnię, niektórzy nawet mówią, że gotuję lepiej, niż ich mamy, co uważam, za najlepszy komplement. Mój brat pomaga mi w gospodarstwie oraz oprowadza naszych gości po górach i po okolicy. Pokazuje im nasze małe cuda przyrody.

Po kilku latach od rozpoczęcia działalności, nasz ośrodek zyskał na popularności. Obawialiśmy się, że w tym roku poniesiemy straty w związku z obostrzeniami. W kwietniu przyjechała do nas znana gwiazda polskiej muzyki i została na kilka miesięcy, żeby popracować nad materiałem na nową płytę. A po zniesieniu obostrzeń, zalała nas fala turystów i odrobiliśmy straty.